poniedziałek, 26 stycznia 2015

Patent z wałkiem z tektury i pół kwiatka

Miałam przynudzać, to przynudzam ;)

Któraś z dziewczyn (skleroza nie boli, nie pamiętam która... wiem, że to blog, który dość regularnie odwiedzam ^^" ale jest ich dość sporo ;/ ) pisała na swoim blogu o wykorzystaniu w ramach/zamiast tamborka/ramki, tekturowych wałków po ręcznikach papierowych. Nie powiem, byłam ciekawa, aczkolwiek mój ukochany tamborek z klipsem oraz q-snapy całkiem mnie uszczęśliwiały. Do czasu.
Wyszywam róże dla teściowej (w podobnym stylu i wielkości co klematisy) i robiłam je na q-snapach. Tyle że (jak niektóre z was wiedzą), q-snap ma dość dużą średnicę. No i pojawił się problem z wyszywaniem bliżej krawędzi (klematisy jakoś przebidowałam, przytrzasnęłam szufladą biurka i wyszywałam zwisającą część :D ale kurcze, męczące to było ;/ ). Ja w ręce nie umiem, tamborek zniszczy jaką kanwę i co tu zrobić?? Przypomniałam sobie o tej tekturze i postanowiłam dostosować do swoich potrzeb - i tak oto mam większą część materiału nawiniętą na tekturowy rulon i przytrzymają spinaczami, a to co wyszywam przytrzymuję ręką...
Wygląda to mniej więcej tak:
A tutaj widok z boku:
No wiem, nie jest nawinięte idealnie, ale póki co wystarcza ;) Nie za bardzo widać na zdjęciach, ale naprawdę nie ma tego dużo, dosłownie kawałek na przestrzeni kilka ostatnich centymetrów od krawędzi dolnej (i górnej) do wyszycia został... Gdyby był to wzór wymagający większej ilości kolorów z inną tkaniną, pewnie bym innych rozwiązań szukała, ale to całkiem nieźle się sprawdza.
Mój ambitny plan (po przekroczeniu ok. 3 deadline'ów czyli x miesięcy..) zakłada skończenie tego na 5 marca - czyli na Dzień Teściowej ;)
Trzymajcie kciuki, bo chociaż proste, to potwornie nudne jest (ręka w górę kto nienawidzi wyszywać tła ;) ) więc tak jakoś z motywacją średniawo...

A ptasior dorobił się kawałka kolejnego kwiatka :) 

I to póki co tyle, staram się jednak tak manewrować czasem, by przez tydzień wyrwać chociaż ze 2 godzinki na jakieś hafciki :)

środa, 21 stycznia 2015

Oprawiony klematis, kilka krzyżyków przy ptaszku

Dziś z okazji Dnia Babci wręczyłam oprawione klematisy. Z oprawą było dość ciekawie - na kanwie nadruk, że to 15x21 cm, więc ramka standardowa (i dobrze, zawsze to nieco mniejszy koszt), a po zakupie.. Heloł!! Nie wiem, czy to ja wyszywając tak rozciągnęłam, czy też tak naprawdę rozmiar jest nieco inny...W każdym razie jakoś udało mi się je oprawić, zostały wręczone, więc mogę odfajkować kolejną robótkę.
A tutaj macie, jak wyglądały przed oprawieniem i po oprawie - ramka jest w kolorze wenge:

Tymczasem dalej trzymam się postanowienia wykończenia jak największej liczby UFOKów w tym roku (ale bez HEADów).
Choroba mnie rozłożyła, miałam antybiotyki, miałam czasu nieco więcej, ale brakowało sił na haft... Udało mi się jednak uporządkować nieco moją teczkę hafciarską i ptaszek DMC przeniósł się do kosza z robótkami podręcznymi. Będę w miarę możliwości dziubać go na zmianę z maczkiem.
Ptasior jest przecudowny, jest tak kolorowy i wdzięczny...
Mam 3 z tej serii, brakuje mi 2 i wiem, że chociaż te 2 brakujące nie są aż tak kolorowe jak te, które posiadam, będą wspaniałe. Bo DMC zrobiło rzecz, która rzadko się zdarza - zdjęcia na zestawach nie pokazują pełni kolorów. Zazwyczaj jest w drugą stronę ;)
Tutaj macie linka do katalogu DMC na rok 2015 na stronę z ptaszkami ;) Nie ma wszystkich, a te których mi brakuje to właśnie te 2 na górze - różowy i niebieska jaskółka. To jedyne 2 zestawy, o które być może będę prosić Mikołaja, poza tym szlaban, szlaban i jeszcze raz szlaban, trzeba skończyć zaczęte prace (bo zwyczajnie zajmują miejsce) i zacząć robić to, co mam pochowane w pudłach.
A tutaj ptasiorek:
Fota z telefonu, więc kolory nieco przekoszone, ale i tak wygląda to lepiej niż na zdjęciu w zestawie.

Poza tym obawiam się, że będę nieco rzadziej pisać, bo nie będzie się czym chwalić - aczkolwiek będę was pewnie zanudzać kolejnym maczkowym płatkiem i tak dalej ;)


poniedziałek, 12 stycznia 2015

Maczek

Maczek gorliwie zaczęty w wakacje w Krasnymstawie na wspaniałych warsztatach u p. Uli Jędrzejczyk. A potem odłożony w kąt.
Jako to że postanowiłam sobie, że rok 2015 to rok czyszczenia szaf i wyzbywania się gracących, na wpółskończonych prac, maczek wrócił na tapetę. Szczególnie, że powędruje do mojej mamy, miłośniczki tych kwiatów.
Maczka sobie dziergam pomału i chociaż nie jest to super dzieło, jestem z niego bardzo dumna.
Widzicie, ja nie umiem haftu płaskiego. Owszem, byłam na warsztatach, było super, znam podstawy, ale... ja tego zwyczajnie nie widzę. Dla osób wyszywających haftem płaskim to proste - no bierzesz nitkę i po prostu "malujesz" kreski igłą. Tak jak malarze. Ale ja niestety zwyczajnie nie potrafię tak postrzegać rzeczy. Ciągle zmagam się z pytaniami, czy teraz długa nitka, czy może 2 krótsze pod kątem, żeby było ładniej.. i nie wiem... owszem, pewnie to też kwestia wprawy, ale nie sądzę, bym kiedykolwiek wyższa poza poziom początkującego. Nie mogę się równać z moją nieżyjącą już babcią, która po prostu patrzyła na kwiatka a potem go wyszywała.
Tak czy owak - oto moje maczkowe, zwichrowane maleństwo. Jeszcze kilka płatków, środek i będzie można oprawiać :)


niedziela, 4 stycznia 2015

2014/2015 czyli stare i nowe oraz orzeł (wreszcie) wylądował.

Święta spędziłam w Krakowie u rodziców. Mała była przeszczęśliwa, ja klęłam, bo opady śniegu musiały być akurat poniedziałek-wtorek, kiedy dojeżdżałam do pracy z Krakowa do Nowego Targu.
Dojazdy rozwaliły mi cały pobyt, szczerze mówiąc chętnie posiedziałabym jeszcze przez tydzień w Krk, tak po prostu, żeby odpocząć.
Udało mi się wybrać na aż jedno towarzyskie spotkanie ;) Za to kompletnie się nie spodziewałam prezentów Oo Umówiłam się na kawę i ciacho, beztrosko przylazłam i patrzcie, jakie cuda Kasia mi zrobiła: (swoją drogą - serio, aż tak widać, że sowy lubię? ;))

Notesik po lewej, a po prawej pudełeczko zamykane na wstążkę...
A w środku tealighty :)
Upominki są super i aż mi wstyd, że ja niczego nie przygotowałam....

A co z moimi wyszywankami? Spitfire w końcu doleciał... przez cały sylwestrowy wieczór ostro pracowałam igłą,a i tak nie zdążyłam do północy - o 23:55 brakowało mi do finiszu 4 literek :D
Na szczęście udało mi się go skończyć niedługo po północy :) Ojciec zasiadł przy stole, zamknął oczy,  a ja moje samolotowe cudo nieoprawione, nieuprane i nieuprasowane położyłam przed nim.
I wiecie co? Mimo, że nie wykończone, ojcu szalenie się spodobało, aż się wzruszył, że taki piękny wzór jest dla niego.
Tyle dobrze, że praca jest u rodziców, więc jak się doczeka oprawy, to nie omieszkam obfocić, ale obawiam się, że przyjdzie wam na to trochę poczekać.

A teraz dla przypomnienia: Supermarine Spitfire to wzór Heritage Crafts z serii "Heritage Classics", zamawiany w UK, wyszywany muliną DMC, 2 nitkami przez 2 nitki tkaniny Linda 27", kolor kość słoniowa. Wyszywało się całkiem miło, aczkolwiek ich system krzyżyków przesuwanych lub ściśniętych potrafił dać w kość, w takich wypadkach trzeba było się naprawdę mocno skupić.





A postanowienia na Nowy Rok?
Porządki w szafie. Stitch & make from stash. Zarówno hafciarsko, jak i w wielu innych dziedzinach. Np. powrócić do prawa jazdy. Rozruszać się. Nie kupować nowych rzeczy do haftu, poza ewentualnie muliną do smoczego HEADa. Wyszyć ufoki zajmujące miejsce w szafie. I takie tam.



Etykiety

Dimensions ufokowy rok latarnia morska HEAD Teresa Wentzler kanwa plastikowa ptaszki DMC Stitchy Dragon haft krzyżykowy kostki serwetka z dzwonkami zakładka ze smokiem Coricamo Spitfire UFOK dimek Mikołaj z "Przyjaciółki" Nene Thomas SAL bombkowy ozdoby choinkowe Kołysanka Lullaby TUSAL 2013 pudrowe róże ufoki zakładka zestaw do haftu DMC Dimensions Gold Collection Petites RR Randal Spangler czajniczki latch hook retro koci kalendarz róże dla teściowej Curl up with a good book Kokardka.pl Royal Paris Zjazd Zakręconych candy u meri kanwa drukowana niebieski klematis obrazek świąteczny smok wyprzedaż zakładka z cytrynami III Ogólnopolski Zjazd Twórczo Zakręconych UFO SAL Ustroń candy dzwonki poduszka prezent prezenty ptaszki-grubaski ufokowy rok 2 zakładki Boże Narodzenie Haft Pasja HobbyStudio Koci SAL Przyjaciółka TUSAL Tygrysek biżuteria biżuteria z osikowych wiórków córa etsy.com haft płaski jesień książki osikowa dolina osikowe wiórki wspólne dzierganie i czytanie zakupy zawieszka na choinkę ślubne Ariadna Clover Dimensions Craft Dni Kraftu Festiwal Twórczo Zakręconych Haftix Heritage Crafts Kraków Krasnystaw NeedleArt Orchidea Permin of Copenhagen Pracownia Wiewiur SAL Tajemniczy SAL Twórcze Inspiracje Ty Wilson Złota Igła beading dimki drewniane zawieszki frywolitka frywolitka igłowa haft krzyżykowy na sklejce haft matematyczny hardanger imieniny irysy kartka z motylem kolibry kolorowanki dla dorosłych koteczek królik kumihimo maczek na sprzedaż prawa autorskie przeprowadzka rama do haftu smalls SAL sowa stateczek tutoriale warsztaty wymianka wymianka zakładkowa zimowy ptasiorek zmiany żurawie 4 pory roku Beacon at Daybreak Garfield IV Ogólnopolski Zjazd Twórczo Zakręconych Igłą Malowane Jeanette Crew Designs Linda 27" Lugana 25 Mikołaj RTO Sew&So V Zjazd Zakręconych w Ustroniu angielskie gazetki do haftu backstitch bransoletki z muliny breloczek do kluczy chiński wachlarz chińskie widoczki fraktale geek gejsza haft wstążeczkowy kanwa ze złotą nitką kartka na ślub kolczyki koraliki kotek Weroniki len liście ludowe maki makrama małe wzory metryczka mirabilia mulina lniana mulina metalizowana DMC mulina satynowa DMC niteczki w karteczki papierowa wiklina patchwork piwonie podmalowane tło pomoce w wyszywaniu serce serducho serwetka świąteczna smok i księżniczka sowy tajniak tamborek Clover śniezynki