piątek, 21 lipca 2017

Curl up with a good book - nowe sztuczki

Mój smoczy HEAD idzie pomalutku. Ale upajam się, że doszłam do książek. Ba, nawet mężowi się spodobało i pytał się, czy się w rok wyrobię, żeby na przyszłą Złotą Igłę smoczura wysłać :"D
Taak, prawie cała pierwsza strona (z 32) i już robi wrażenie ']
Ale pooglądacie sobie dokładnie kiedy indziej, dzisiaj się dzielę wiedzą i wrażeniami.
Nie mam krosna (i miejsca na nie), więc wyszywam na małej ramce q-snap. Małej, bo dzięki temu mam wrażenie, że hoho, ile to ja nie zrobiłam '] no i motywacja nieco wrasta wtedy..
Do smoka mam muliny w osobnym pudełku (jedyne 86 kolorów) i generalnie trochę miałam problemów z szukaniem odpowiednich nici. Tu gwiazdka, tam strzałka, tutaj serduszko.. oszaleć można... Już nie mówiąc o tym, że kilka razy zdarzyło mi się, że nie mogłam znaleźć danej nici... jakoś mi dany symbol umykał i traciłam czas na szukanie po numerach nici...
Wreszcie (lepiej późno niż wcale ;)) uznałam, że pora na zorganizowanie tego wszystkiego.
Uporządkowałam muliny według symboli, czyli np. literki w jednej przegródce, wszystkie strzałki w drugiej, trójkąty w trzeciej itd. Jeszcze się nie przyzwyczaiłam gdzie która grupa jest, ale zdecydowanie mniej czasu tracę na wyszukanie konkretnego koloru.
Wygląda to mniej więcej tak:

A teraz o kolejnej sztuczce, której się nauczyłam.
O węźle roboczym (working knot) z pewnością sporo z was słyszało. Ja to znałam, ale nie stosowałam, jakoś do tej pory nie było okazji ;)
Smoka wyszywam na Lindzie "27, 1x1 pełnym krzyżykiem. Oznacza to, że nie jestem w stanie zrobić pin stitcha - chyba, że z super ostrą i cienką igłą. Dlatego zaczynam klasycznie, czyli łapię nitkę pod spodem. Problem pojawia się przy kończeniu. Nie zawsze łatwo da się przewlec przez nitki pod spodem, z kolei u mnie sposób z zostawianiem luźnym nitek się nie sprawdza - mylą mi się z zaparkowanymi, poza tym wymagają pilnowania odpowiedniego naciągnięcia itd.
Będąc członkiem sporej ilości grup hafciarskich na FB od czasu do czasu zdarza mi się dowiedzieć czegoś nowego ;)
I tak oto pojawił się ponownie węzeł roboczy. Można do zaczyniania, ja go stosuję do kończenia nitek, szczególnie w sytuacji, gdy schodzę danym kolorem w dół i nie za bardzo jest jak zaczepić nitkę na koniec pod spodem.
Tu jeden przykład, ale lepszy będzie ten:
Jak widzicie fioletowa nitka kończy się koło czarnej nici. Zaczepić ją paradoksalnie było dość ciężko, ponieważ tuż nad nią kończyło się sporo kolorów więc jest tam nieco.. chaotycznie. Dlatego właśnie zdecydowałam się na węzeł roboczy - czyli po prostu przeciągamy nitkę kilka krzyżyków dalej pod robótką, pilnujemy, żeby nitka była dobrze naciągnięta i robimy supełek na wierzchu. Ponieważ wyszywam jedną nitką, supełek robię podwójny, żeby nitka nie została przeciągnięta na 2 stronę (co mogłaby się zdarzyć, gdyby supełek był za mały).
Z tyłu wygląda to tak:
Ważne - nitkę przeciągamy i robimy supełek w linii, w jakiej robimy krzyżyki. Czyli jeśli robię najpierw /// a potem \\\, to supełek robimy w linii lewej dolnej dziurki - niżej zaznaczone kółeczkiem:
To, o ile krzyżyków przesuniecie się to tak naprawdę zależy od was - wiadomo, dobrze, żeby to było na tyle, żeby nitkę złapać i przytrzymać, natomiast nie ma sensu przeciągać przez 20 ściegów.
Jak już mamy zakończoną nitkę, idziemy dalej. Wyszywamy sobie spokojnie, póki nie dojdziemy do supełka.
Tutaj doszedł złoty kolor, który ładnie umiejscowił się między ostatnim fioletowym krzyżykiem a jego supełkiem:
Z tyłu wygląda to tak:
Jak widzicie, fioletowa nitka została złapana i przytrzymana przez złotą. I już nie trzeba się martwić :)
Supełek odcinamy, kiedy w wyszywaniu dojdziemy do danej dziurki - i oczywiście o ile mamy nitkę złapaną od spodu ;)

Sposób fajny i niezbyt męczący.

A teraz dla wytrwałych zagadka:
Co to będzie? :) Jako podpowiedź dodam, że o tym wzorze kilkakrotnie wspominałam już na blogu :)

piątek, 14 lipca 2017

Dimkowy koliberek - 1.

Jak część z was wie, mam słabość do dimków i kolibrów. A najlepiej, jak są to dimkowe kolibry :D
Jakiś czas temu upolowałam takie oto urocze maleństwo:
 
Jest to zestaw do haftu gobelinowego na kanwie drukowanej. Łatwe, proste i przyjemne. Maleństwo, 13x13 cm (i już mam wobec niego niecne zamiary).
Skusiłam się, bo robiłam już jednego dimka na drukowanej mam na koncie i wyszedł bardzo ładny:
Tak wygląda zestaw z koliberkiem od środka:
Tutaj zbliżenie na kanwę - jak się przyjrzycie, zobaczycie, że różni się ona nieco od tych, które można kupić w polskich pasmanteriach:
Jest sztywniejsza i ma pojedyncze nitki. Wyszywa się półkrzyżykami pełną, 6-nitkową muliną.

Zestawik z racji niewielkich rozmiarów trafił na spacerową wyszywankę. Póki co idzie mi powoli, bo nieco wybija mnie z rytmu:
- mamooo!! Daj mi pić/hulajnogę/piłkę/kotka/chusteczkę/cokolwiek
- mamooo!! zobacz jak zjeżdzam/biegam/próbuję się zabić
- łueueueue!!! "nie będę leżeć w nieruchomym wózku, kręć się po ścieżkach przez godzinę matka!!"

Generalnie mam tylko kilka pierwszych ściegów ;) ale zapowiada się ładnie:
A tutaj zbliżenie:
Posiłkuję się zdjęciem na zestawie, czyli liczę krzyżyki ;P bo tak na drukowanej tylko po plamach to nie zawsze tak dobrze by wyszło.

Mam nadzieję, że niedługo pochwalę się postępami ;)
A póki co myślę o nowych pracach, więc prawdopodobnie bombka SALowa pójdzie chwilowo w odstawkę.

środa, 12 lipca 2017

poniedziałek, 10 lipca 2017

Ufokowy rok - czerwiec

Triumf i chwała!
Jeden ufok mniej!
A międzyczasie (bo zanim opublikowałam post to prawie tydzień minął) zajęłam się nieco SALową bombką :)
Było tak:
A teraz jest tak:
A tutaj bliżej ptasiorek:
Śliczne to będzie na tej kanwie ze złotą nitką :)

środa, 5 lipca 2017

Dimkowe muszle - 2.

Pod koniec czerwca wyskoczyłam do rodziców na jeden dzień. Oczywiście dzień bez igły dniem straconym ;) więc dziubnęłam kilka krzyżyków.
Ostatnio było tak:

A teraz dorobiłam górę:
 
Czyli mam już obie muszle:
Niedużo, ale zawsze :)

sobota, 1 lipca 2017

Panu z numerem siedem już podziękujemy...

Do widzenia!
Adios!
Cześć jak czapka!
Panu już podziękujemy.
Nie ma to jak zrobić zdjęcia i przez tydzień ich nie ruszyć ;)
Część z was już się zapewne domyśla, o co chodzi.
Mniej więcej tydzień temu zrobiłam zdjęcie prania ;)
Ale do rzeczy:
było tak:
a później:
 
Walczyłam z resztą konturów na ptasiorze:
 I wreszcie koniec!!!
Teraz pranko i suszanko:
Nieco detali:
 
 
 Cudowne, ćwierćkrzyżykowe kontury... A tak, pamiętajcie, że mu nogi zmieniłam (nie, żebym była jakoś specjalnie zadowolona z efektu, ale wolę małe nóżki od tego... czegoś... co było pierwotnie)

I piękność finalna:
Metryczka:
zestaw do haftu DMC
Tytuł: Embroidered Morning
 Kanwa: Aida 16" biała
Rozmiar wzoru: ok. 20 x 20 cm

I teoretycznie teraz powinnam go oprawić i powiesić. Ale jest pewien problem. Ten ptasior jest jednym z 5 w serii:
On jest na środkowym zdjęciu, tam macie ładny widok na tę... nogę...
Generalnie są 3 bardzo kolorowe:
I dwa utrzymane w bardziej hmm... jednolitych tonacjach:
Dobrze by było, żeby oprawa dla całej serii była jednolita. Powiecie, żaden problem, opraw tego i następne w tym samym miejscu/z tą samą ramą, albo kup 5 ramek od razu? No, nie. Moi rodzice przerobili problem, że nagle ramiarz, który od lat im robił rzeczy, został zlikwidowany. Inne ramki z kolei przestali robić, no i pojawił się problem, którego chciałabym uniknąć.
Nie przewiduję pracy nad ptasiorami co najmniej do końca roku. Nie wiem, jaki kolor ramki byłby najlepszy - pamiętajcie, że zdjęcia na zestawach RÓŻNIĄ się od tego, co się naprawdę wyszywa i chciałabym dobrać coś jednolitego do już wyszytych prac.

Zatem kolorowy ptasior a la zięba idzie do szafy. I tu pojawił się pewien mały problem. W jaki sposób. Złożyć - szkoda. Na płask - nie mam miejsca, poza tym jak go gdzieś upchnę pod książkami to znając życie może moje wnuki go znajdą. Zostaje zwinąć i wsadzić w tubę. Której nie mam.
Ale za to mam sporo ruloników po papierze toaletowym :)

Zwijamy (zaleta tych rulonów - będą wąskie!)
Dokładamy kolejne rolki, delikatnie wpychając je w tą środkową, a miejsce łączenia oklejamy taśmą papierową (albo klejącą, co kto lubi). Przymierzamy tak, żeby wyszywanka nie dochodziła do samego końca, tylko była nieco w głębi tuby:
Teraz z drugiej strony:
No tak, jakby się zmieściło, to by było za dużo szczęścia... Docinamy zatem odpowiedni kawałek :)
Tubę można albo od razu zakleić taśmą papierową, albo wyciąć coś w rodzaju pokrywek - dla perfekcjonistów polecam cyrkiel i wycięcie kółek odpowiedniej średnicy ;)
Ja poszłam na łatwiznę i wycięłam kanciastoboki ;) ciut większe od średnicy tuby, które następnie przykleiłam taśmą papierową.
Jeszcze tylko opis
I proszę bardzo, wąska tuba zrobiona, zaklejona, wrzucona do pudła na szafie :) Czeka na pozostałe ptasiory.

A dla cierpliwych wyjaśnienie tytułu: ptasior był siódmy na liście ufoków :)

Etykiety

Dimensions ptaszki DMC ufokowy rok HEAD latarnia morska Teresa Wentzler kanwa plastikowa Stitchy Dragon dimek kostki serwetka z dzwonkami zakładka ze smokiem Coricamo SAL bombkowy Spitfire UFOK Mikołaj z "Przyjaciółki" Nene Thomas ozdoby choinkowe Kołysanka Dimensions Gold Collection Petites Lullaby Randal Spangler TUSAL 2013 pudrowe róże ufoki ufokowy rok 2 zakładka zestaw do haftu Curl up with a good book DMC RR czajniczki kanwa drukowana latch hook retro koci kalendarz róże dla teściowej Kokardka.pl Royal Paris Zjazd Zakręconych candy u meri niebieski klematis obrazek świąteczny smok zakładka z cytrynami III Ogólnopolski Zjazd Twórczo Zakręconych UFO SAL Ustroń candy dzwonki haft płaski poduszka prezent ptaszki-grubaski Boże Narodzenie Haft Pasja HobbyStudio Koci SAL Przyjaciółka TUSAL Tygrysek biżuteria córa jesień książki osikowa dolina osikowe wiórki wspólne dzierganie i czytanie zakupy zawieszka na choinkę ślubne Ariadna Clover Dni Kraftu Festiwal Twórczo Zakręconych Haftix Heritage Crafts Kraków Krasnystaw NeedleArt Orchidea Permin of Copenhagen Pracownia Wiewiur Tajemniczy SAL Twórcze Inspiracje Ty Wilson Złota Igła drewniane zawieszki frywolitka hardanger imieniny irysy kartka z motylem kolibry koraliki koteczek królik kumihimo maczek prawa autorskie smalls SAL sowa stateczek tutoriale wymianka wymianka zakładkowa zimowy ptasiorek żurawie 4 pory roku Garfield IV Ogólnopolski Zjazd Twórczo Zakręconych Igłą Malowane Linda 27" Lugana 25 Sew&So V Zjazd Zakręconych w Ustroniu bransoletki z muliny breloczek do kluczy chińskie widoczki kanwa ze złotą nitką kartka na ślub len liście ludowe maki makrama małe wzory metryczka mirabilia mulina lniana mulina metalizowana DMC mulina satynowa DMC serce serducho smok i księżniczka tajniak