wtorek, 22 października 2013

IV Zjazd Zakręconych w Ustroniu - wrażenia

Będzie długo, więc idźcie po kawę lub herbatę :P

Chętnych na warsztaty było ponoć ok. 650 osób, co poskutkowało m.in. koniecznością rozbicia warsztatów oraz noclegów uczestników na kilka miejsc.
Razem z koleżanką dostałyśmy pokój w Magnolii, bliźniaczym "trójkąciaku" do Tulipana, gdzie byłam w zeszłym roku. Reszta dziewczyn miała noclegi w Tulipanie. I tu ciekawostka. Magnolia z zewnątrz sprawia takie sobie wrażenie (w przeciwieństwie do Tulipana), za to pokój okazał się zdumiewająco przyzwoity. Ciepły, dobre światło, dodatkowe lampki, znośna całkiem łazienka z ciepłą wodą. A u dziewczyn w Tulipanie? PRL. W gorszym wydaniu. Brudno, ciemno, łazienka brzydko pachnąca itd. Z ciekawostek - w zeszłym roku dziewczyny też mieszkały w Tulipanie, po sąsiedzku ze mną, tyle że.. piętro wyżej. Śmiałyśmy się wtedy, że tak "na bogato" próbują wystrój zrobić, a to kafelki, a to wykładzina, frymuśne firanki, jakieś sztuki malarskie na ścianach.. Teraz już wiem, że IV piętro to dla VIPów chyba jest :P
Jedzenie - u nas bardzo dobre, każdy pokój miał swoje wydzielone miejsce przy stole, była tabliczka i tego się trzymano. W Tulipanie jak w zeszłym roku - ścisk, chaos i brak organizacji.
Podsumowując - jeżeli wybieracie się do Ustronia do któregoś z tych 2 ośrodków, to albo IV piętro w Tulipanie ;) albo wybierzcie Magnolię ;)

No to teraz stoiska, warsztaty i cała reszta.
Główna wystawa prac (nic nie wystawiałam tym razem) oraz większość stoisk była w Tulipanie. Tam były jak zawsze Coricamo, Ariadna, Hobby Studio z ciekawymi szpejami i katalogiem wspaniałych tkanin do haftu, dziewczyny z Ukrainy z ich gazetką oraz ręcznie wyszywanymi torebkami (śliczne! ale... 300 Euro? Nie w Polsce :/ ), zdaje się, że czeskie stoisko z tkaninami do patchworku (piękne! mogłabym kupować tylko po to, żeby na nie patrzeć :P), Osikowa Dolina, panowie od metalu i blachy ;) (ładne róże i smoki), stoisko z maszynami hafciarskimi, uf, duużo fajnych rzeczy.
U nas w Magnolii za to było stoisko z beading.pl (chyba), Needle&Art (yeah, dimki, dimki, i dużo do scrapbookingu) oraz rozczarowujące stoisko DMC (nie mieli nowych kolorów mulin (które już są dostępne w angielskich pasmanteriach, w Polsce ponoć premiera w listopadzie), nie mieli zestawów do haftu DMC tylko raptem kilka Lanarte, generalnie mocno promowali to śmieszne zpaghetti czy jaktamtemu - po prostu praktycznie całe stoisko to były tylko te włóczki i druty do tego).

Warsztaty.
Ja byłam zapisana na haft bajorkiem i złotą nicią oraz makramę, koleżanka na scrapbooking i drugie życie swetrów, a dziewczyny na scrapa, kartonaż, swetry i coś jeszcze - jakaś koronka, szydło czy inne druty.
Porobiły piękne prace - naprawdę super! Wiecie, jakie świetne można zrobić torby ze swetrów? Ha! A jak się przydają stare mężowskie koszule do zrobienia ładnych pudełek! Aż żałuję, że fotek nie mam, ale poszperam za jakimiś zjazdowymi i zalinkuję.

A moje...
Cóż... Haft bajorkiem jest.. interesujący :P Prowadząca - super kobietka, która potrafiła dużo wiedzy przekazać. Poza tym jest naprawdę profesjonalną hafciarką - tutaj możecie podziwiać jej prace.
Naszym zadaniem było nauczyć się czegoś o hafcie złotą nicią i bajorkiem oraz wykonać wzór, przypominający skrzyżowanie ananasa z królewskim jabłkiem. Niestety zdążyliśmy tylko połowę wykonać, i to nie całą, ale co tam, ważne, że wiem z czym to się je :P
 Środek to bordowy filc z kratką ze złotej nici i naszytymi koralikami (jak widać, moje nie trzymają pionu ;), obramowany koralikami i bajorkiem. Po lewej i po prawej jest tkanina ze złotą nicią, najbardziej zewnętrzna część po prawej to wykonany już ręcznie haft kładziony złotą nicią (couching dla fanek dimków ;) ), na dole zaś widać obramowanie liścia przy pomocy sznurka skręconego ze złotej nitki (cording). Ten liść powinien być wypełniony bajorkiem, a na górze i na dole jabłko-ananasa, jakiś koralikowo-cekinowy ozdobnik.
Tu jest zbliżenie na bajorek - to są te cienkie rureczki. Jest to właśnie rodzaj cienkiej, metalowej rureczki, którą tnie się na malutkie kawałeczki, dopasowane do wzoru (tak, żeby się nie wyginały w łuk, za każdym razem trzeba mierzyć) i przyszywa jak koraliki. Obecnie przede wszystkim używany do dystynkcji wojskowych itp. Może i do ornatów lub kościelnych obrusów też ;)

Fajna rzecz, ale to trzeba lubić, umieć, no i nie każdy wzór nadaje się do przerobienia na haft złotą nicią. Z warsztatów jestem zadowolona, prowadząca super, podziwiam szczerze, a że prowadzi też warsztaty z haftu płaskiego, to wiem do kogo się na niego zapisać za rok ;)

Makrama - PORAŻKA. Prowadziła pani, z którą w zeszłym roku miałam hardanger. Może i dużo wie, ale kompletnie nie potrafi tego przekazać. To chyba jedyne warsztaty, na których nie było robione coś, co można by dokończyć później czy zabrać od razu do domu. Otóż... uczyliśmy się węzłów. Fajnie. Tylko że można było ich się uczyć np. jednocześnie robiąc bransoletkę prawda? Ale po co? Przecież lepiej pokazać węzły, niech uczestnicy wyjdą z zamotanymi sznurkami i kartką z opisem na bransoletkę, zamiast z gotową biżu. Taka scenka - ktoś pyta się instruktorki "o, fajnie, robicie bransoletki?" A ta odpowiada z dumą w głosie "nie, uczymy się węzłów."
I tyle. Więcej nie napiszę bo znowu zacznę zgrzytać zębami. Zdjęć nie będzie, bo nie ma czego.

No to teraz zmiana klimatu na lepsze.
Organizatorzy tym razem zadbali o pamiątki ze Zjazdu i prócz przypinek (których nie było w zeszłym roku), dostaliśmy dokładną rozpiskę warsztatów, listę potrzebnych materiałów oraz wzór wraz z drukowaną kanwą do wyszycia haftem krzyżykowym. Ja przy okazji zabrałam 2 książeczki z DMC o hafcie hardanger, a przy zakupach w Needle&Art dostałam 2 małe katalogi Vervaco.

Kupiłam sobie dodatkowe hafciarskie nożyczki i szczypce do robienia biżuterii (wreszcie coś krótszego, to co ja mam to jakieś długaśne kolosy są).


No i obkupiłam się w zestawy Dimension. Może tylko 3 ;) ale też ludzie tak wybierali i przebierali, że zastanawiam się, co mnie ominęło :P
Dodatkowo kupiłam sobie gwiazdkę z Osikowej Doliny i małe gwiazdeczki (jakiś łańcuch z nich zrobię czy coś)


Ah, no i ponieważ bransoletki sama nie zrobiłam, kupiłam sobie makramową z shamballą od Moniki - prześliczna, 2 odcienie turkusu i czarny sznurek.

Nadrobiłam też jednego ufoka - po tym, jak pomyliłam kolory w smoku stwierdziłam, że to znak, że pora go na chwilę odłożyć. I w ruch poszły nici przy stateczku z Dimensions - wiem, że nie macie porównania, ale wszystkie górne żagle i całą tamtą część nieba udało mi się zrobić :) I jestem z tego dumna :) Stateczek z serii golden petits, także wielkości kotków będzie (13 x 18 cm).
Mam zresztą jakąś słabość do petitków, kotki już są, stateczek się robi, japoński tryptyk czeka (2 gejsze i samuraj), a jeszcze jest paw, kartka z muszlami i świeżo kupiona latarnia morska :P


A potem okazało się, że przyjechał mąż koleżanki, jest już niedziela i trzeba wracać do domu :(


Zdjęcia różne ze Zjazdu: fotki na stronie Ariadny, sporo na Facebooku u różnych osób (tu np. Needle&Art).

3 komentarze:

  1. Dziękuję za miłe spotkanie w Ustroniu na warsztatach i cieszę się że jesteś zadowolona choć nie wykonałaś całości:) - dokończ i pochwal się :)- Szczegóły i kurs będą u nas na blogu koła, które prowadzę http://haft-dok.blogspot.com/
    pozdrawiam Dorota Chmielewska

    OdpowiedzUsuń
  2. Ha! Po czymś takim nie wypada inaczej, niż skończyć :P tyle że o ile mam kawałek bajorka, to nitkę złotą w innym odcieniu... no cóż.. jakoś sobie poradzę :P

    OdpowiedzUsuń
  3. za rok trzeba zmienić prowadzącą makramę- ja się piszę na to stanowisko:)
    pozdrawiam i dziękuję za wpis- makramon.blog.pl

    OdpowiedzUsuń

Etykiety

Dimensions ptaszki DMC ufokowy rok HEAD latarnia morska Teresa Wentzler kanwa plastikowa Stitchy Dragon dimek kostki serwetka z dzwonkami zakładka ze smokiem SAL bombkowy Coricamo Spitfire UFOK Mikołaj z "Przyjaciółki" Nene Thomas ozdoby choinkowe Kołysanka Randal Spangler ufokowy rok 2 Curl up with a good book Dimensions Gold Collection Petites Lullaby TUSAL 2013 pudrowe róże ufoki zakładka zestaw do haftu DMC RR czajniczki kanwa drukowana latch hook retro koci kalendarz róże dla teściowej Kokardka.pl Royal Paris Zjazd Zakręconych candy u meri niebieski klematis obrazek świąteczny smok zakładka z cytrynami III Ogólnopolski Zjazd Twórczo Zakręconych UFO SAL Ustroń candy dzwonki haft płaski poduszka prezent ptaszki-grubaski Boże Narodzenie Haft Pasja HobbyStudio Koci SAL Przyjaciółka TUSAL Tygrysek biżuteria córa jesień książki osikowa dolina osikowe wiórki wspólne dzierganie i czytanie zakupy zawieszka na choinkę ślubne Ariadna Clover Dni Kraftu Festiwal Twórczo Zakręconych Haftix Heritage Crafts Kraków Krasnystaw NeedleArt Orchidea Permin of Copenhagen Pracownia Wiewiur Tajemniczy SAL Twórcze Inspiracje Ty Wilson Złota Igła drewniane zawieszki frywolitka hardanger imieniny irysy kartka z motylem kolibry koraliki koteczek królik kumihimo maczek prawa autorskie smalls SAL smok i księżniczka sowa stateczek tutoriale wymianka wymianka zakładkowa zimowy ptasiorek żurawie 4 pory roku Garfield IV Ogólnopolski Zjazd Twórczo Zakręconych Igłą Malowane Linda 27" Lugana 25 Sew&So V Zjazd Zakręconych w Ustroniu bransoletki z muliny breloczek do kluczy chińskie widoczki kanwa ze złotą nitką kartka na ślub len liście ludowe maki makrama małe wzory metryczka mirabilia mulina lniana mulina metalizowana DMC mulina satynowa DMC serce serducho tajniak