Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Curl up with a good book. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Curl up with a good book. Pokaż wszystkie posty

piątek, 31 grudnia 2021

Post z ogonem nr 12

12 - jak dwunasty miesiąc. 12 - to już druga połowa 21! Nie wyszło, ale próbuję znaleźć jakieś plusy, zanim rzucę się w czarną otchłań rozpaczy 😜

W sumie w tym roku było (łącznie z tym) 23 posty, czyli nawet więcej, niż planowałam. Nie udało mi się zrealizować "ogonowych planów", ale było i tak lepiej niż w 2020 r.

W ramach podsumowania:

1. Sal Kakao - noooo, plany były, a tyle mam:

Wydaje mi się, że gdyby nie jamnik byłoby tu trochę więcej krzyżyków, ale nie sądzę, żeby udało mi się całą babeczkę zrobić. A teraz - groza: nie jestem pewna, czy dobrze wyliczyłam materiał, bo coś mi krótko na dole..... Ale może się uda, tylko najwyżej będzie problem z oprawą 😝

2. Kurs haftu - zakończony, certyfikat otrzymany 😍

3. Smok headowy: noo... nie.
Było:
Jest:

Jeśli nie widzicie różnicy, nie martwcie się, nie jest specjalnie znacząca 😅 Faktem, że w pracy nad tym bardzo mocno przeszkodziły mi problemy z oczami, nie można wyszywać, jak się nie widzi 😞

4. Chiński widoczek - pokazywałam ostatnio, ale przypomnę:
Było:
Jest:

 I prawie cała pierwsza strona skończona. Tutaj też oczy dały mi do wiwatu, bo kompletnie nie widziałam tych dziurek, dodatkowo masochistycznie próbuję ćwiczyć na nim parkowanie. 

5. Organizacja muliny: udało mi się zrobić 4 pudła i nawinąć na bobinki większość posiadanych motków.

6. Pisma i książki - zamiast porządków dokupiłam nowe....

7. Zestawy i wzory - jak wyżej... Ale widać światełko w tunelu, mam wymierzoną szafę więc może w przyszłym roku doczekam się półek 😄

8. Prace koralikowe do skończenia - wiem, gdzie są schowane! Naprawdę!

9. Mikołaj z "Przyjaciółki" - nawet nie wiem, gdzie jest... 😂

10. Osikowe kotki - zostały tylko ogonki. Będą na Wielkanoc pożerać kurczaki ;)

Cóż, nie jest dobrze, ale mogło też być gorzej. 2022 to chiński rok wodnego Tygrysa - zmiany, walka o swoje i sukcesy 💪 
Dlatego przede wszystkim będę kończyć duże prace (największe szanse na skończenie ma SAL Kakao) i robić maleństwa w ramach Choinki 2022, a wszystko, co się uda dodatkowo, potraktuję jako miły bonus i wykonanie ponad plan ;)

Szczęśliwego nowego roku wszystkim, zdrowia i czasu na hobby!

niedziela, 23 sierpnia 2020

Jeszcze żyję... podobno...

 Było źle. Bardzo. Wszystkie nitki poszły w kąt. Nic nie pomagało. Pomału wynurzam się z bagna, ale jest ciężko...

Na dzień dobry - skończyłam korek karafki w spanglerowym smoku:

Tych prześwitów między nićmi nie widać normalnie, to mój talent do nierobienia zdjęć "D


Byłam też w Krakowie. Urlopowo-terapeutycznie. Powinnam spokojnie machnąć z tysiąc albo i 3 tysiące krzyżyków w irysach. Jak przyjechałam w poniedziałek z Młodym Wilkiem, to byłam w stanie wyciągnąć wyszywankę w piątek wieczorem. Moja mama była przerażona, że przesypiam większość dnia. Spałam jak Młody - zasypiałam z nim koło 21, wstawałam koło 8, potem drzemałam z nim ok. 2-3 godzin po południu... I tak przez 5 dni. Dopiero w piątek udało mi się obudzić z drzemki przed Młodym....

A oto i irysy: nie jest dużo, ale wyglądają już nieco lepiej:

Przynajmniej zaczyna być widać, że to irysy, nie musicie mi już wierzyć na słowo ;)

A tutaj zbliżenie na kolorowy chaos :)


I to tyle na dziś. Nie wiem, kiedy będzie następny post, jeśli mi się uda SAL podgonić chociaż trochę, to nie omieszkam się tym pochwalić ;)

piątek, 13 marca 2020

Czwartek jest w piątek

Czyli króliki gonią w piętkę.
W dodatku piątek 13-go, a ja żadnego czarnego kota na szczęście nie mam, tylko dwa buraski ;)

Królik smoczy - ciut zasłonki się zrobiło i doszłam do kolejnego odcienia (yeee, hura, hura, wstyd pokazywać postępy w HEADzie obejmujące 100 ściegów;  -___-" ):
A Kliczko płakał rzewnie, bo żaba nas odwiedziła i musieliśmy spruć... Skutkiem czego motamy się w białej nitce:
Nie lubię zaznaczać kanwy, liczenie dobrze mi idzie, póki jestem skupiona, niestety ostatnio tak łatwo mnie z tego skupienia wytrącić, że boję się cokolwiek ruszać :/

Może za tydzień następne króliki pokażą coś nowego ;] I oczywiście ciągle mam nadzieję, że kakao też przybędzie, chociaż ciut.

A to jako ciekawostka, jeśli nie znacie:
Budowana jest druga, "profesjonalna" i co tydzień są zamieszczane filmiki z postępów - cudo, powiadam wam :)

czwartek, 5 marca 2020

Czwartek z królikiem

Pomyślałam sobie, że wypadałoby wziąć się w garść i zacząć coś publikować. Wymyśliłam sobie czwartki z królikiem, podsumowujące co udało mi się osiągnąć w poprzednim tygodniu...

Siedzę cicho i nawet choinki nie opublikowałam, bo... nie było czego. Od wielu tygodni zdrowie naszej rodzinki wikła się w dowolnych konfiguracjach ja + oba młode, do tego w lutym dodano mi wieeelką aktualizację do zlecenia, nad którym pracuje - jak już popłakałam się ze szczęścia, że udało mi się zrobić jakiś kawałek mimo wszelkich zarazków, to na drugi dzień bum! "Kochani, dorzuciłem trochę materiału...." i te trochę to było to wszystko, co udało mi się zrobić + ćwierć więcej... Do tego, jak pamiętacie, jestem zapisana na kurs haftu - przed to wszystko też w kursie jestem do tyłu i w efekcie w hafcie krzyżykowym powstało ostatnio niewiele, bo co mi się udało z nitką potańczyć, to w ramach kursu....

Do tej pory podczas kursu poznaliśmy "prostsze" ściegi, właśnie jestem w module o atłasku, następny to cieniowany (yeah!). I jeszcze Richelieu, ale to chwilowo sobie odpuszczam - jakoś nigdy nie miałam do niego serca ;) Ostatnio poznałam i zrobiłam pierwsze w życiu mereżki i to moja kolejna miłość, to jest coś wspaniałego!
A wcześniej ściegi zadziergiwane:
I inne, tutaj np. łańcuszki:
Kurs sam z siebie szalenie mi się podoba, ponieważ poza krzyżykami praktycznie nie wyszywam, więc dla mnie taka nauka totalnie od podstaw to jest to. Właśnie ruszają zapisy do 2. edycji - jeśli któraś z was chciałaby się nauczyć lub podszkolić - polecam.
W maju mamy mieć pokursowe spotkanie w Łodzi - mam nadzieję, że do niego dojdzie...

A teraz - Czwartek z Królikiem! A może - Króliczy Czwartek? Królikowy Czwartek? Królik z Czwartkiem? ;) Czwarty Królik Tygodnia? ;P Która wersja najlepsza? :P


Jako pierwszy - Kliczko Króliczko prezentuje - fundamenty... To domek, który miał być zrobiony do końca lutego:

Chińskie szaleństwo w Belfaście - jeszcze chwila i pojawi się nowy kolor:

Sal Kakao (którego pilnuje Kliczko Króliczko), z którego powinnam wyszyć połowę górnej ramki i jedno ciacho:
Haha. Że się tak wyrażę. Inna rzecz - zaplanowałam wyszycie na kremowej Aidzie, bo bardzo ją lubię. I wiecie, co się okazało? Nitka, która wydawała mi się biała, jest tak naprawdę... kremowa Oo i zlewała mi się tak bardzo z kanwą, że musiałam ją zamienić. Zamieniłam na B5200, widać powyżej.
Jest mało, ale może (powtarzam, może) uda mi się skończyć chociaż ten kawałeczek białej eee... serwetki? przed 9 marca, żeby pochwalić się u Istkierki czymkolwiek ']

I ostatni, ale wcale nie najmniej ważny:
Jestem w zasłonie. To z jednej strony fajne, bo spory kawałek w małej ilości kolorów, z drugiej - nudne i słabo widać postępy ;]

Hmm... 4 króliki na 4 dzień tygodnia - wierzcie lub nie, ale to przypadek :P

I na dziś to tyle, do przeczytania następnym razem :)

piątek, 10 stycznia 2020

Nowy rok, nowe... zamieszanie

Właśnie się zorientowałam od jak dawna nie pisałam!!
Tyle się działo, tylko mało co w hafcie krzyżykowym i robótkach innych.

Przygotowałam sobie do nowej edycji Choinki kanwę. Wybrałam kolejny wzór. Nawet nitkę nawlekłam i wbiłam w królika! I... to by było na tyle...

Zajęłam się kursem haftu, przerobiłam jeden moduł, drugi, z tego tygodnia wisi i czeka cierpliwie (!!), bo jak na głupią gęś przystało uparłam się, że najpierw zrobię 2 pracę domową (sprzed Świąt...), a dopiero potem wezmę się za naukę nowych ściegów. Dziś jest piątek, choinka... no, powiedzmy że jakieś 40% zrobione, na poniedziałek powinnam mieć wypróbowane ściegi za igłą...
A oto próbka ściegów z poprzedniego modułu - ściegi przed igłą:


Dorobiłam nieco smoka - miało być triumfalne półtorej strony, jest strona i ćwierć ćwierci...

Miało być triumfalne "Patrzcie, mam całą chińską chmurę, doszłam do szczytu góry!" - jest nieskończona chmura...

Ale Kakaowy SAL przebił wszystko....
"Mam caaałe pudło pełne tkanin (zamarzyła mi się Aida 16" lub 18" ecru) oraz 4 małe wg numerków i jedno wielkie nieuporządkowane mulin. A wzór się zamówi*, mam czas...."

W całym pudle tkanin okazało się, że jak chcę coś jasnego to mogę wyszywać np. na Lindzie 27" lub Luganie 25". Ewentualnie, jeśli pasuje mi lniany brąz, to na lnie obrazkowym...
Sprawdzenie 5 pudełek mulin dzięki córze zajęło mi tylko koło godziny. Na 32 kolory użyte we wzorze zabrakło mi 15...


*staram się wspierać projektantów i korzystać wyłącznie z legalnych źródeł.

Nici i Aida przyszły dziś. I to z gratisem w ramach podziękowania za wskazanie błędu na stronie :P Zapas B5200 ZAWSZE się przyda :)
Wzór się zamówiło. Późno. Z Korei... Powinien dojść przed końcem stycznia...

Na pocieszenie - w tym tygodniu dotarł do mnie wspaniały kalendarz na 2020 rok. Z australijską fauną. I strażakami. Muszę przyznać, że zamówienia z Australii wcale nie idą specjalnie dłużej niż paczki po Polsce. I to nawet uwzględniając Święta i tym podobne.

A dzisiaj zaszalałam i wirtualnie adoptowałam koalę :) Mr Snooze będzie przez najbliższy rok moim podopiecznym :)

Trzymajcie kciuki za moją choinkę. I ściegi za igłą. I żebym jakiegoś krzyżyka zrobiła przez weekend... I żeby te pożary w Australii wreszcie się skończyły :(

niedziela, 20 października 2019

Dzierga się

Pomalutku, powolutku, ale do przodu.
Na przykład - zszyłam dzwonki. I zaczęłam następną ozdóbkę. Powinna być druga połowa grzybka, ale okazało się, że zabrakło mi przezroczystej plastikowej kanwy :/ I praktycznie skończyła mi się mulina na kontury....
Więc wzięłam nowy wzór i białą kanwę i zaczęłam... Pamiętacie, jak pisałam, że schowałam w bezpiecznym miejscu czerwoną Etoile? To razem z nią schowałam też zieloną na choinkę... I muszę wyszywać czym innym...
Nie jest do końca według wzoru, ten "pierniczek" będzie obsypany perełkami, a nie tylko wyszyty ;)

Prócz tego wygrzebałam mojego smoczego HEADa i chwalę się zrobioną pierwszą stroną (i napoczętymi kolejnymi..):

Co nieco podziałam w Ustroniu na chińskim widoczku  i doszłam do trzeciego odcieniu różu... I dalej nie bardzo mi się coś na tym Belfaście wyszywa :< Na Lindzie czy przez 2 nitki, czy przez jedną (o ile nie mam chwilowych problemów ze wzrokiem) śmigam radośnie, a tu... Sądziłam, że jak przez 2 nitki to tylko problem z liczeniem będzie, nie z wyszywaniem :/ Jak widzicie krzyżyki krzywe i niefajne :/ Aż się zastanawiam, czy ma sens dalsze dzierganie na tym lnie...

Córa podzieliła się ze mną bransoletką z zestawu, więc wymozaikowałam sobie jamnika (moja ulubiona rasa, miałam wspaniałego jamnika przez 13 lat):
Mozaika fajna i szybka, chętnie bym się pobawiła tym dłużej, tylko co z gotowymi zrobić? :P Że o cenach nie wspomnę Oo

Dodatkowo robię sobie teneryfkę, ale nie pokażę, bo idzie pomału a koncepcja ciągle się zmienia :P Pochwalę się finalnym efektem.

wtorek, 5 lutego 2019

Nudziło mi się

Któregoś wieczoru, chodziła za mną igła, ale nie świąteczna, więc z otchłani szafek i pudeł wydobyłam smoka.
Najpierw przez 20 minut walczyłam, żeby umocować go na ramce (szacun Gosiu, amerykańskie ramki są ciasne), ponieważ jestem na początku, więc blisko krawędzi. A q-snap swoją średnicę ma...
Generalnie po 15 minutach miałam ochotę walnąć tym w ścianę, ale stwierdziłam, że i tak prędzej czy później muszę cholerstwo założyć... Na szczęście udało się zanim straciłam nadzieję i wolny czas do końca ;)
Smok był na takim etapie:
Po pierwszym wieczorze zbierając łyżką wypływające oczka, przypomniałam sobie jak bardzo drobna jest Linda 27"... Szczególnie kiedy robi się krzyżyk 1x1... I że wydrukowanie sobie schematu w postaci zakupionej jest przejawem masochizmu...
Po tym wieczorze miałam tyle:
Na drugi raz po zmarnowaniu 15 kartek, tuszu oraz czasu męża, znaleźliśmy idealnie proporcje do wydruku (żeby przy okazji nie dzieliło przez środek symboli) i dorobiłam kolejne krzyżyki:
 
Korek od karafki prawie już jest, można działać dalej.
Na trzeci wieczór uznałam, że muszę dać oczom odpocząć i poszłam spać ;)

wtorek, 8 sierpnia 2017

Ufokowy rok - podsumowanie lipca

Wakacje, upały, ząbkowania, raczkowania, w efekcie nieszczególnie mam się czym chwalić.
Trochę przybyło u Spanglera - muszę przyznać, że ten grzbiet książki z klejnotem wygląda rewelacyjnie i daje pewne nadzieje na dobry efekt końcowy, mimo zepsutej zasłony (zepsutej wg mnie w czasie konwersji):

I kilka krzyżyków w SALowej bombce - patrzcie, jakie to wielkie będzie ;)
No, coś będę musiała przycisnąć, sierpień już a tu 2 bożonarodzeniowe ufoki dalej siedzą, a żurawie nawet nie tknięte ;/ Ale do żurawi potrzebuję niestety więcej miejsca... mam nadzieję, że jak skończę smoki to będę mogła oddać się urokom wyszywania na czarnej kanwie ;)

piątek, 21 lipca 2017

Curl up with a good book - nowe sztuczki

Mój smoczy HEAD idzie pomalutku. Ale upajam się, że doszłam do książek. Ba, nawet mężowi się spodobało i pytał się, czy się w rok wyrobię, żeby na przyszłą Złotą Igłę smoczura wysłać :"D
Taak, prawie cała pierwsza strona (z 32) i już robi wrażenie ']
Ale pooglądacie sobie dokładnie kiedy indziej, dzisiaj się dzielę wiedzą i wrażeniami.
Nie mam krosna (i miejsca na nie), więc wyszywam na małej ramce q-snap. Małej, bo dzięki temu mam wrażenie, że hoho, ile to ja nie zrobiłam '] no i motywacja nieco wrasta wtedy..
Do smoka mam muliny w osobnym pudełku (jedyne 86 kolorów) i generalnie trochę miałam problemów z szukaniem odpowiednich nici. Tu gwiazdka, tam strzałka, tutaj serduszko.. oszaleć można... Już nie mówiąc o tym, że kilka razy zdarzyło mi się, że nie mogłam znaleźć danej nici... jakoś mi dany symbol umykał i traciłam czas na szukanie po numerach nici...
Wreszcie (lepiej późno niż wcale ;)) uznałam, że pora na zorganizowanie tego wszystkiego.
Uporządkowałam muliny według symboli, czyli np. literki w jednej przegródce, wszystkie strzałki w drugiej, trójkąty w trzeciej itd. Jeszcze się nie przyzwyczaiłam gdzie która grupa jest, ale zdecydowanie mniej czasu tracę na wyszukanie konkretnego koloru.
Wygląda to mniej więcej tak:

A teraz o kolejnej sztuczce, której się nauczyłam.
O węźle roboczym (working knot) z pewnością sporo z was słyszało. Ja to znałam, ale nie stosowałam, jakoś do tej pory nie było okazji ;)
Smoka wyszywam na Lindzie "27, 1x1 pełnym krzyżykiem. Oznacza to, że nie jestem w stanie zrobić pin stitcha - chyba, że z super ostrą i cienką igłą. Dlatego zaczynam klasycznie, czyli łapię nitkę pod spodem. Problem pojawia się przy kończeniu. Nie zawsze łatwo da się przewlec przez nitki pod spodem, z kolei u mnie sposób z zostawianiem luźnym nitek się nie sprawdza - mylą mi się z zaparkowanymi, poza tym wymagają pilnowania odpowiedniego naciągnięcia itd.
Będąc członkiem sporej ilości grup hafciarskich na FB od czasu do czasu zdarza mi się dowiedzieć czegoś nowego ;)
I tak oto pojawił się ponownie węzeł roboczy. Można do zaczyniania, ja go stosuję do kończenia nitek, szczególnie w sytuacji, gdy schodzę danym kolorem w dół i nie za bardzo jest jak zaczepić nitkę na koniec pod spodem.
Tu jeden przykład, ale lepszy będzie ten:
Jak widzicie fioletowa nitka kończy się koło czarnej nici. Zaczepić ją paradoksalnie było dość ciężko, ponieważ tuż nad nią kończyło się sporo kolorów więc jest tam nieco.. chaotycznie. Dlatego właśnie zdecydowałam się na węzeł roboczy - czyli po prostu przeciągamy nitkę kilka krzyżyków dalej pod robótką, pilnujemy, żeby nitka była dobrze naciągnięta i robimy supełek na wierzchu. Ponieważ wyszywam jedną nitką, supełek robię podwójny, żeby nitka nie została przeciągnięta na 2 stronę (co mogłaby się zdarzyć, gdyby supełek był za mały).
Z tyłu wygląda to tak:
Ważne - nitkę przeciągamy i robimy supełek w linii, w jakiej robimy krzyżyki. Czyli jeśli robię najpierw /// a potem \\\, to supełek robimy w linii lewej dolnej dziurki - niżej zaznaczone kółeczkiem:
To, o ile krzyżyków przesuniecie się to tak naprawdę zależy od was - wiadomo, dobrze, żeby to było na tyle, żeby nitkę złapać i przytrzymać, natomiast nie ma sensu przeciągać przez 20 ściegów.
Jak już mamy zakończoną nitkę, idziemy dalej. Wyszywamy sobie spokojnie, póki nie dojdziemy do supełka.
Tutaj doszedł złoty kolor, który ładnie umiejscowił się między ostatnim fioletowym krzyżykiem a jego supełkiem:
Z tyłu wygląda to tak:
Jak widzicie, fioletowa nitka została złapana i przytrzymana przez złotą. I już nie trzeba się martwić :)
Supełek odcinamy, kiedy w wyszywaniu dojdziemy do danej dziurki - i oczywiście o ile mamy nitkę złapaną od spodu ;)

Sposób fajny i niezbyt męczący.

A teraz dla wytrwałych zagadka:
Co to będzie? :) Jako podpowiedź dodam, że o tym wzorze kilkakrotnie wspominałam już na blogu :)

czwartek, 13 kwietnia 2017

Smok (podobno gdzieś tam jest ;) )

Ptaszek czeka na zmiłowanie, a za mną chodził smok. Więc się za smoka wzięłam. HEAD wylądował na liście ufokowej, trochę chyba jednak niesprawiedliwie - doskonale wiecie, ile czasu zajmuje wyszycie tych wzorów, nawet jeśli wyszywa się prawie codziennie i tylko tę jedną pracę.
Ale do rzeczy.
Dla przypomnienia - mam smoka, który spędza doskonały wieczór. Jest tam wszystko, co najlepsze, czyli wino, książki, kot, szklane kulki, ciacho, czekolada, wygodne poduszki (kolejność dowolna).
Zaczęłam od lewego górnego rogu, czyli przez większość pierwszej strony mam zasłonę. Ach, cóż za różnorodność. To jak układanie nieba w puzzlach.
Ostatnio, czyli dość dawno temu było tyle:
Jak widzicie, jest zdecydowana różnica w wyglądzie zasłony :/ mam nadzieję, że w całości będzie to w miarę wyglądać, bo to takie mazaje wychodzą :/

Ambitnie stwierdziłam, że będę w miarę możliwości używać parkowania. Szło mi nieźle,
dopóki nie policzyłam sobie czasu. Ten mały kawałeczek, około setki xxx zajął mi 2 serialowe odcinki, czyli jakieś 100 minut. No ja przepraszam, ale moja motywacja przybrała wtedy pozę a la "Krzyk" Muncha. Rozumiem, konfetti, rozumiem, podobno jak się człowiek wprawi, to idzie mu szybciej, dodatkowo - nie mam miejsca, nie mam krosna, nie używam sorterów, tylko pozostałe nici idą z powrotem na bobinkę, no ale do licha, w tym tempie to ja w testamencie pozostałe HEADy będę musiała zapisać!
Nieco się zirytowałam i parkowanie odpuściłam. Nie twierdzę, że metoda zła, bo to się fajnie robi i nieco parkowania stosuję, szczególnie jak mam długą nitkę, a krzyżyki ciurczą sobie pomalutku, to wolę zaparkować, żeby mieć później chociażby możliwość zakończenia.
W efekcie najpierw pozbyłam się prawie wszystkich dyndających nici,
(widzicie to, widzicie?! KSIĄŻKA!!! nie zasłona!!!), a potem leciałam sobie dalej. Generalnie stosuję metodę wyszywania hm, plamami tudzież kolorami wg wzoru, przy czym staram się w miarę możliwości wypełnić dany kwadrat "setki", a potem przejść do kolejnego. Jeśli przy okazji kolor idzie dalej, to tym lepiej ;)
I teraz oto mam takie ładne widoczki:
Już coś widać, już coś się dzieje :)
A tutaj nieco bliżej:
Ta "dziura" w klejnocie z lewej strony (koło różowych), to właśnie efekt wyszywania kwadratami - róż idzie pionowo przez dwie setki, ale te puste miejsca są już w kwadracie niżej, który mnie w tej chwili nie interesuje.

Podsumowując - wreszcie coś jest :)

wtorek, 3 stycznia 2017

Ufokowy rok - po raz drugi

Zapisałam się na kontynuację ufokowej zabawy. 3 ufoki na 10 to baaaaaaardzo mizernie.
Mój plan zakłada skończenie wszystkich (nie licząc HEADa) i mam nadzieję, że w tym roku się uda.
Co zatem mamy?
1) Latarnia morska - niewiele zostało do skończenia.
2) Ptaszek DMC, awansował niestety do ufoków. Jakaś 1/3 do skończenia:
3) SALowa bombka:
4) Mikołaj z "Przyjaciółki":
5) Żurawie:
6) Trochę smoka:
a na 7. miejscu pierwszy skończony ufok - zakładki Dimensions. Niestety elementy i nici do wykończenia zaginęły w mrokach dziejów ;) dlatego też zakładki mają szpic tylko z jednej strony i są bez ozdobnego chwościka. Tak na marginesie, to był mój pierwszy w życiu zestaw do haftu krzyżykowego ;)



Generalnie najlepiej by było, żebym miała do wyszywania jednego HEADa, jeden duży inny wzór, jednego dimkowego petitka lub coś podobnie małego oraz małe cusie na kanwie plastikowej. Plus inne rękodzieła ;)
Plany: chciałabym mocno podgonić frywolitkę, pobawić się osikowymi wiórkami, może coś upleść makramowego i spróbować czegoś całkiem nowego na warsztatach w Ustroniu :)

Etykiety

2013 (1) 3d (2) 4 pory roku (1) aida (1) Aida 14 (1) Aida 14" (2) Aida ze srebrną nitką (3) akcesoria (3) akcesoria do haftu (1) Alan Wake (1) amulet (1) Anchor (1) angielskie gazetki do haftu (1) Ariadna (5) Ariadnia (1) Artecy (1) Australia (1) autorskie wzory (1) backstitch (1) Beacon at Daybreak (1) beading (3) Beadsmith (1) Belfast 32" (5) biedronki (2) biżuteria (3) Biżuteria pod choinkę (1) biżuteria z osikowych wiórków (3) biżuteria z żywicy (1) Boże Narodzenie (4) bór na czerwonem (1) bransoletki z muliny (1) breloczek do kluczy (1) breloczki (1) Cadfael (1) candy (4) candy u Agnieszki (1) candy u meri (5) candy u Violi (1) Celestial Dragon (1) chiński smok (2) chiński wachlarz (1) chińskie widoczki (10) Choinka 2019 (15) Choinka 2020 (5) choinka 2022 (14) chomikuj (1) choroba (1) chusta (1) Clover (5) Cocotier (1) Coricamo (19) córa (3) Cross Stitch Collection (1) Cross stitch crazy (1) Cross Stitch Gold (1) Cross Stitcher (2) Curl up with a good book (14) Curl with a good book (2) czajniczki (6) czas (1) Czas Honoru (1) czwarty królik tygodnia (4) Dallas '63 (1) Dedoles (1) dimek (18) Dimensions (35) Dimensions Craft (9) Dimensions Gold Collection Petites (7) dimki (2) DIY (1) DMC (9) DMC Coloris (3) DMC Etoile (10) Dni Kraftu (2) Dolina Chochołowska (1) drewniane zawieszki (2) drobiażdżek (1) drobiażdżki (1) druga strona (1) Durene Jones (1) dywanik (1) dzwonki (4) epasmanteria (1) epic stitching (1) etoile (12) etsy.com (3) facebook (1) Festiwal Twórczo Zakręconych (2) filc (1) firma (1) flizelina (1) forum (1) fraktale (1) francuskie węzełki (4) frezje (1) frywolitka (4) frywolitka igłowa (2) Garden Irises (16) Garfield (1) gazetki (3) geek (1) gejsza (1) giveaway (1) gobelin (1) Gold Collection (2) golden kite (1) grupa (1) grypa (1) hafciarki (1) Hafciarski alfabet (24) hafciarskie gadżety (4) haft (1) haft gobelinowy (1) haft kaszubski (1) haft koralikowy (7) haft koralikowy na sklejce (3) haft krzyżykowy (58) haft krzyżykowy na sklejce (2) haft matematyczny (3) Haft Pasja (3) haft płaski (10) haft wstążeczkowy (2) haft złoty (1) Haftix (2) Halloween (3) hardanger (2) HEAD (25) head promocja (1) Heritage Crafts (3) HobbyStudio (3) Igłą Malowane (1) igły (1) III Nowotarska Noc Sów (1) III Ogólnopolski Zjazd Twórczo Zakręconych (4) imieniny (2) irysy (12) IV Ogólnopolski Zjazd Twórczo Zakręconych (1) Jane Greenoff (1) janlynn (2) Japoneczka (1) Jeanette Crew Designs (1) jesień (4) Joan Elliot (1) Johanna Basford (1) John James (1) kafle hiszpańskie (3) kalendarz (2) kanwa drukowana (6) kanwa plastikowa (58) kanwa ze złotą nitką (1) kartka (2) kartka na ślub (1) kartka z motylem (2) kartki (3) katalog dmc (1) Klub Twórczych Mam (3) koala (1) Koci SAL (3) Kokardka.pl (5) kokonki (1) kolczyki (1) koliber (13) kolibry (3) kolorowanki dla dorosłych (2) Kołysanka (8) konkursy (1) kontury (1) koraliki (14) koronka teneryfowa (1) kostki (14) koteczek (2) kotek Weroniki (1) Koty na Płoty (1) Kraków (2) Krasnystaw (2) kredki (1) Kreinik (4) krokusy (1) kroniki braciszka Cadfaela (1) królik (8) króliki (1) Krystyna Duchniak (1) krzyżyki (1) książki (3) Księżyc (1) kumihimo (2) kurs haftu (3) latarenka (1) latarnia morska (16) latch hook (7) Legend of Zelda (1) Lego (2) len (4) Linda 27" (2) liście (1) ludowe (1) Lugana 25 (1) Lugana 25" (1) Lullaby (7) lupa DMC (1) łańcuszek (1) maczek (2) Madeira (1) Magiczna Kartka (1) magnesy (4) maki (1) makrama (3) małe wzory (1) Manggha (1) mąż (1) Merejka (1) meri (3) metryczka (1) Mikołaj (1) Mikołaj z "Przyjaciółki" (12) mikromakrama (1) mirabilia (2) młoda (1) moda na robótki (1) moje hafciarskie przyzwyczajenia (1) Moon Dreamer (1) mozaika (2) MP Studio (1) mulina (3) mulina Anchor (1) mulina Ariadna (1) mulina chińska (1) mulina cieniowana (4) mulina cieniowana DMC (4) mulina Coloris DMC (2) mulina DMC (3) mulina DMC kram z robótkami (1) mulina lniana (1) mulina metalizowana DMC (1) mulina satynowa DMC (1) mulina wielokolorowa (6) muszle (7) Muzeum Narodowe w Krakowie (1) na sprzedaż (2) na szczęście (1) NeedleArt (4) needleminder (2) Nene Thomas (9) New Stitches (1) nici (1) niebieski klematis (5) niebieski kot (2) nietoperz (3) ninja (1) niteczki w karteczki (10) Niteczki w karteczki 2019 (9) Niteczki w karteczki 2020 (2) noc sów (1) nowe (1) nowe pismo hafciarskie (1) Nowy haft na Nowy Rok (11) Nowy Rok (1) obrazek świąteczny (5) oczko z ogonem (10) ogłoszenia (2) ogródek (1) opalizująca Aida (1) Orchidea (3) organizacja muliny (3) organizacyjnie (1) organizer (4) organizery (2) osikowa dolina (3) osikowe wiórki (3) ozdoby choinkowe (47) ozdoby świąteczne (15) PAKO (2) papierowa wiklina (1) papużki (1) Park Dolny (1) Park Wschodni (1) parkowanie (2) parzenica (1) patchwork (1) pen pals (1) Permin of Copenhagen (2) Piaskowy Wilk (1) piwonie (1) plecy (1) podmalowane tło (1) podsumowanie (1) poduszka (4) pomoce w wyszywaniu (1) pomocne w wyszywaniu (1) ponczo (1) ponczo na szydełku (1) porządki (1) post z ogonem (10) powroty (1) półkrzyżyki (5) Pracownia Wiewiur (2) prawa autorskie (3) prezent (5) prezenty (4) promocje (2) Prym (2) przeceny (1) przeprowadzka (2) Przyjaciółka (3) ptaszki DMC (20) ptaszki zimowe (1) ptaszki-grubaski (4) pudrowe róże (7) q-snaps (3) R&R frames (1) rama do haftu (2) ramka (1) ramka do haftu (2) Randal Spangler (16) recenzja (1) regionalny czwartek (2) remont (1) replika obrazu (1) retro koci kalendarz (6) retro koci SAL 2013 (5) Riolis (1) robótki na paluszkach (1) rocznica (1) Rok Smoka (2) rosyjskie zestawy do haftu krzyżykowego (3) Royal Paris (6) Royal Stone (1) róża wiatrów (1) róże dla teściowej (6) różne (2) RR (6) RTO (15) SAL (3) SAL 2013 (5) SAL bombkowy (16) SAL Kakao (17) SAL kakaowy (5) SAL u Iskierki (10) SAL z ciachem (1) SAL z Coricamo (5) serce (1) serducho (1) serwetka świąteczna (1) serwetka z dzwonkami (12) Sew&So (2) sklep (1) sklepy (1) smalls SAL (2) Smoczy Rok (2) smok (8) smok i księżniczka (8) smok i księżniczka 2 (8) Sobieski pod Wiedniem (1) SODA (5) SODA Stitch (8) sorter (5) sowa (2) sowy (1) Spitfire (10) stare gry komputerowe (1) stateczek (2) Stephen King (1) stębnówka (1) Stitchy Dragon (12) strony (1) Super Mario Bros (1) Sven (1) Szczawnica (1) szkoła haftu (6) Szkoła haftu Krystyny Duchniak (8) sztuka chińska (1) szydełko (4) ścieg kładziony (1) Ściegi (2) ślubne (3) śniezynki (1) świąteczna kartka (2) Tajemniczy SAL (2) tajniak (4) takie tam (1) tamborek (4) techniki hafciarskie (2) Tell me a story (7) temari (1) teneryfka (1) Teresa Wentzler (18) The world of cross stitching (1) tkaniny (1) torba hafciarska (1) trzymadełka (1) Tulip (1) TUSAL (3) TUSAL 2013 (7) tutoriale (3) Twórcze Inspiracje (2) twórczo zakręceni (1) Ty Wilson (2) tygrys (1) Tygrysek (3) UFO SAL (4) UFOK (11) ufoki (8) ufokowy rok (17) ufokowy rok 2 (12) ufokowy rok 3 (12) urlop (2) urodziny (1) Ustroń (10) Ustroń 2017 (1) V Zjazd Zakręconych w Ustroniu (1) warsztaty (3) warsztaty twórczo zakręcone (3) ważne decyzje (1) Wielkanoc (1) Wintergatan (1) wiosenne candy u Kasi (1) wiosna (5) WIP (1) wishlist (1) wisiorek (1) witraż (1) włochata mulina (1) Wonderful Walk (1) Wrocław (1) wspólne dzierganie i czytanie (3) wycieczka rodzinna (2) wygrana w candy (1) wygrana w konkursie (1) wyjazd (1) wymianka (2) wymianka zakładkowa (2) wyprzedaż (5) wystawa (1) wyszywana bitwa pod Grunwaldem (1) wyszywanki córy (1) wzory do haftu (1) wzory regionalne (1) wzory własne (2) wzór (1) zabawa u Eli (1) zabawy papierem (1) zakładka (11) zakładka z cytrynami (5) zakładka ze smokiem (12) zakładki (8) zakupy (7) zawieszka na choinkę (11) zdjęcia (1) zestaw do haftu (18) zestaw do haftu koralikowego (4) zimowy ptasiorek (2) Zjazd w Ustroniu (1) Zjazd Zakręconych (7) Złota Igła (3) Złota Igła 2017 (2) Złote Runo (17) zmiany (2) zniżki (1) Zweigart (3) żurawie (5) życzenia (1) żywica (1)