wtorek, 1 lipca 2014

Meri karteczkowo debiutuje w kategorii wzorów ślubnych

I tak oto powracam z urlopu u rodziców ;) z masą zdjęć wyszywanek - od pierwszej, od której wszystko się zaczęło po zakończonego ostatnio UFOka.
 Jako że sezon ogórkowy w pełni, więc foty rozłożę na kilka postów, żeby was nie zanudzić ;) Poza tym w czwartek jadę na Zjazd do Krasnegostawu więc znowu relacja z niego będzie też pewnie kilku częściowa :P

No to zaczynamy. Uwaga, stęskniłam się za pisaniem więc będzie długo :P

Jakiś czas temu zostaliśmy zaproszeni na ślub znajomych (bardziej męża niż moich) do Krakowa. Z uwagi na ilość projektów, fakt, że znajomi nie aż tak mi bliscy, krzyżyki odpuściłam. Poza tym ślubne? Ślubne?? No way. Never ever.
Po jakimś czasie przyszła myśl, że skoro młodzi zażyczyli sobie zamiast kwiatów losy w totka, to te losy trzeba w czymś dać. Koperta. No ale głupio tak... koperta i losy... może jakaś kartka... I tu mój mózg beztrosko stwierdził, że kartka to mała rzecz i się wyrobię.
Zaczęły się poszukiwania. W stosie gazet które posiadam były wyłącznie gołąbki, szampaniki, obrączki i pierdyliard amorko-serduszek. Poprosiłam o pomoc i kochana Patrycja zarzuciła mnie wzorami mniejszymi i większymi, prostszymi i bardziej skomplikowanymi....
Mój mózg był przebiegły, wyłączył racjonalne myślenie oraz umiejętności logiczno-matematyczne i zamiast prostej karteczki a la sampler jednokolorowy optował za feerią barw. Szczególnie mu się spodobał wzór opublikowany w 2010 w majowym Cross Stitcherze. Tam był taki zestaw ślubnych cusiów na obrazki, kartki, bileciki do prezentów itd.
"Kartka, mała, weźmiesz koraliki, metalizowaną i zrobisz w góra 3 wieczory"szeptały neurony na 2 tygodnie przed Wielkim Dniem.
No to wzięłam ten wzór na "kartkę, małą, góra 3 wieczory" i najpierw posprawdzałam kolory wg wzoru. Oczywiście połowy nie mam, pozostałe to jakieś brudne pastele i bladoróżowe koraliki.
Jako że koraliki miałam co najwyżej mocno czerwone, kolory dobrałam samodzielnie.
Pisałam, że mi mózg wyłączył liczenie? Spostrzegawczość też, ot co to jest jakieś 35 krzyżyków w każdą stronę od środka wzoru.. Tak minęło ze 2-3 dni ("zdążysz, to na 3 wieczory jest" uspokajająco szeptał mózg).
Ćwierćkrzyżyki odkryłam dopiero jak do nich dotarłam. Okazało się, że generalnie kwiatki głównie z ćwiartek się składają..... I listki mają ładny kształt też dzięki nim....
A serducha uparłam się metalizowaną muliną robić (znaczy mózg się uparł "weź metalizowaną, to ślub jest, niech się świeci na bogato, poza tym nie znosisz metalizowanej to przynajmniej część sobie zużyjesz..."), a wiecie ile trwa wyszywanie złotą a ile zwykłą muliną...
A kontury... wrr... normalnie w krzyżykowym kontury zazwyczaj idą od "dziurki" do dziurki". A tutaj beztrosko się wiją, zakręcają i figlują. Takie coś to ja couchingiem robię, ale kurcze nie wtedy, kiedy mam kontur 1 nitką szyty!
Do tego trzeba było rozplanować monogram i zmienić datę - angielskiej wersji dzień liczbowo + miesiąc słownie (cały lub skrót) zrobić wersję wyłącznie z datą cyframi.
Wielki Dzień czyli 14 czerwca, samo południe, sobota, nadchodzi... meri pracuje, klnie na swój mózg, a ten beztrosko macha neuronami i pogania...
14 czerwca już po przyjeździe do rodziców, meri wstała skoro świt, zalała gigantyczny kubeł kawy i przystąpiła do wyszywania monogramów, reszty konturów i koralików.....
Zdążyłam, ale kurcze, nigdy więcej się nie wpakuję w takie coś....

Szyte muliną wszelaką, od DMC po Ariadnę, koraliki Preciosa, Aida 18" Zweigart, przyklejone taśmą dwustronną na ozdobny papier, wycięte specjalnymi nożyczkami tnącymi w ząbki ;)
Tak wiem, nie wyszło idealnie, ale już naprawdę niewiele brakowało, żebym zaczęła płakać z tego wszystkiego...

Zdjęcia są jakie są, jako że nie moim aparatem robione, w dodatku focił mąż, bo ja musiałam się przecież przebrać w strój wyjściowy :P





11 komentarzy:

  1. Szacun! Mega szacun!! Piękna kartka :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kartka w wykonaniu Mistrza! Bardzo miło się czyta Twój post :) Chętnie zajrzę tutaj znowu :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetna kartka Ci wyszła.
    Pozdrawiam serdecznie :))

    OdpowiedzUsuń
  4. Cudownie wyszło. A że w pośpiechu i z "problemami"? No cóż, bywa.Nie ty jedyna - uwierz ;)
    Ja kilka lat temu obrazek na prezent dla młodej pary haftowałam.... Tak mi to "szybko" szlo, ze koraliki na sukni panny młodej naszywałam w nocy z piątku na sobotę, a w sobotę rano szybko prałam i prasowałam.... Ramki się toto nie doczekało, włożyłam w ozdobną torebkę w raz z kopertą z pieniędzmi i modliłam się, żeby państwo młodzi nie zachcieli publicznie chwalić się prezentami....
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Hafcik bardzo piekny i na pewno będzie sie podobal.

    OdpowiedzUsuń
  6. Nieśmiało przyznam, że robiłam ten wzór. Przytrafiło mi się trochę wzbogacić słownictwo podczas pracy. Mój jednak urodą nie dorównuje twojemu.
    Twój hafcik jest przepiękny! Karteczka zachwycająca.
    Podziwiam i pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Dziękuję wszystkim za miłe słowa - chciałam żeby było to idealne, ale przeliczyłam się z czasem no i wykończenie już takie super nie było ;/ Ale ja jestem takim ludziem, że mogę wyszywać, ale niech ktoś inny to oprawi/wykończy (np. biżu) ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mi się karteczka bardzo podoba. Hafcik jest przeuroczy :) Pozdrawiam :))

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie wiem czy pamiętasz, ale jakiś czas temu pisałyśmy o wymiance/ sprzedaży. Czy masz może jeszcze te urocze kosteczki u siebie, bo nie widziałam już w sklepie, a one najbardziej mi się podobają. Jeśli nie masz już to byłabym zainteresowana zawieszką Yoshi. I fajnie by było zrobić wymiankę, tylko proszę napisz co chciałabyś w zamian. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie mam w sklepiku, ale kostki dalej robię tylko że dla osób zainteresowanych :) Więc jeśli coś chcesz to nie ma sprawy, mogę zrobić. A w wymiankę chętnie się pobawię, tylko że teraz mam mało czasu, bo muszę zrobić 2 spore prace plus oprawa na 20 lipca, w międzyczasie jeszcze kostki dla zwyciężczyni candy.... Także jeżeli nie spieszy ci się za bardzo, to bardzo chętnie obgadam szczegóły na maila na termin po 20 lipca :) jak coś to napisz na merignix@gmail.com

    OdpowiedzUsuń

Etykiety

Dimensions ufokowy rok ptaszki DMC latarnia morska HEAD Teresa Wentzler kanwa plastikowa Stitchy Dragon kostki serwetka z dzwonkami zakładka ze smokiem dimek Coricamo Spitfire UFOK Mikołaj z "Przyjaciółki" Nene Thomas SAL bombkowy ozdoby choinkowe Kołysanka Dimensions Gold Collection Petites Lullaby TUSAL 2013 pudrowe róże ufoki zakładka zestaw do haftu DMC RR Randal Spangler czajniczki latch hook retro koci kalendarz róże dla teściowej ufokowy rok 2 Curl up with a good book Kokardka.pl Royal Paris Zjazd Zakręconych candy u meri kanwa drukowana niebieski klematis obrazek świąteczny smok zakładka z cytrynami III Ogólnopolski Zjazd Twórczo Zakręconych UFO SAL Ustroń candy dzwonki haft płaski poduszka prezent ptaszki-grubaski Boże Narodzenie Haft Pasja HobbyStudio Koci SAL Przyjaciółka TUSAL Tygrysek biżuteria córa jesień książki osikowa dolina osikowe wiórki wspólne dzierganie i czytanie zakupy zawieszka na choinkę ślubne Ariadna Clover Dni Kraftu Festiwal Twórczo Zakręconych Haftix Heritage Crafts Kraków Krasnystaw NeedleArt Orchidea Permin of Copenhagen Pracownia Wiewiur Tajemniczy SAL Twórcze Inspiracje Ty Wilson Złota Igła drewniane zawieszki frywolitka hardanger imieniny irysy kartka z motylem kolibry koraliki koteczek królik kumihimo maczek prawa autorskie smalls SAL sowa stateczek tutoriale wymianka wymianka zakładkowa zimowy ptasiorek żurawie 4 pory roku Garfield IV Ogólnopolski Zjazd Twórczo Zakręconych Igłą Malowane Linda 27" Lugana 25 Sew&So V Zjazd Zakręconych w Ustroniu bransoletki z muliny breloczek do kluczy chińskie widoczki kanwa ze złotą nitką kartka na ślub len liście ludowe maki makrama małe wzory metryczka mirabilia mulina lniana mulina metalizowana DMC mulina satynowa DMC serce serducho smok i księżniczka tajniak