Haaa!!! Nareszcie mam się czym pochwalić!!!
Nie zdążyłam wcześniej, więc poszczególne etapy tutaj opiszę :)
Tak jest, skończyłam wreszcie zakładkę z cytrynami!!!
Wreszcie jeden ufok z głowy!!!
Dla przypomnienia: zestaw "Royal Paris" z plastikową kanwą (ok. 14"), nićmi, igłą i schematem.
Zakładka bez konturów prezentowała się tak:
Tak z konturami i już przycięta:
Karolina była ciekawa, jak zamierzam ją wykończyć ;) Miałam kilka pomysłów:
To filce kupione kiedyś w "Biedronce" - mam cały plik w różnych kolorach... Pomysłów było kilka, ale uznałam, ze z tyłu też zaznaczę temat zakładki:
A po co mi była taśma? Trzymała na miejscu, dzięki czemu łatwiej było przyszywać ;)
Pierwsze przymiarki:
Oczywiście najpierw cytryna:
Potem listek:
A następnie znowu taśma, tym razem na zakładkę i obrębienie brzegów:
A tak to wygląda z tyłu:
Z tyłu trochę nierówne te ściegi, no ale cóż.. zakładka dla mnie, więc superidealne być nie muszą :P
I tak oto mój pierwszy ufok z listy jest skończony. Następne będą dzwonki - bo już tylko jeden został...
W najbliższym czasie zrobię też co nieco latarni morskiej, bo niestety muszę jechać do Krakowa na badania i zostać tam kilka dni, żeby móc odebrać wyniki...